Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynamon. Pokaż wszystkie posty

pumpkin spice latte i korzenny wieczór

Udostępnij ten wpis:
ciepły kocyk.
ciepły grzejnik.
ciepły kubek z ciepłą, rozgrzewającą kawą...

... i nauka.
a nie, na przykład, dobra książka.

ale z drugiej strony słuszna nauka nie jest zła.
a nauka języka słuszną nauką jest.

Mania, mała instruktorka fitness (a tym, skąd to porównanie - innym razem) śpi snem umęczonego.
ząbkowanie to ciężka sprawa.

Buńka goni w futerkowym kombinezonie, który przypomina geparda.
i usypia Barbie w nowym urodzinowym tipi.

a ja odsuwam myśl o zagonieniu jej do łóżka, chociaż już po dwudziestej pierwszej.
przymykam oczy i staram się ignorować wątpliwej jakości śpiewy i krzykliwe głosy komentatorów meczu "Legia z Real".
zaciągam się zapachem mojej pumpkin spice latte, biorę duży łyk i odzyskuję motywację.

dziś przedstawiam przepis na obłędną mleczną kawę. korzenno-dyniową.

pumpkin spice latte1
pumpkin spice latte
/inspirowane przepisem Asi z Kwestii Smaku/


s k ł a d n i k i (1 porcja):

- 3 łyżki syropu korzenno-dyniowego*
- ok 50 ml espresso
- 200 ml mleka

w y k o n a n i e:

1. świeżo mieloną kawę zaparzyć bardzo gorącą (lecz nie wrzącą!) wodą. odczekać 3-4 minuty.
2. dodać syrop. wymieszać
3. wlać lekko spienione, mocno ciepłe mleko. samej piany nie powinno być dużo. posypać cynamonem.

sos korzenno dyniowy
*syrop dyniowo-korzenny (pumpkin spice)


s k ł a d n i k i:

- 1/2 szklanki wody
- 1 łyżeczka imbiru w proszku
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- 1 łyżeczka tartej gałki muszkatołowej (najlepiej świeżej)
- 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
- 1 łyżka masy kajmakowej rozrzedzonej kilkoma łyżkami mleka (w oryginale: 1/3 szklanki mleka skondensowanego, słodzonego)
- 1/4 szklanki purée z dyni - może być poprzez jej upieczenie w całości lub uduszenie już pokrojonuch kawałków, po czym zmiksowanie.

w y k o n a n i e:

1. w garnku wraz z wodą umieścić przyprawy i cukier. zagotować, po czym na małym już ogniu gotować ok. 5 minut. po tym czasie odstawić na kwadrans.
2. zlać odstany syrop do garnuszka przez gazę na sitku. syrop powinien być jak najbardziej klarowny.
3. do syropu dodać rozrzedzoną masę kajmakową (mleko skondensowane), dobrze wymieszać.
4. dodać purée z dyni. zmiksować dokładnie.

przechowywać w lodówce.


u mnie, jak widać syrop bardziej przypomina musztardę i ma rustykalne grudki. nie przeszkadza mu to być absolutnie obłędnie pysznym.

uwagi dla dbających o linię: to jest syrop. a syrop jest w swej naturze bardzo słodki, taki ma być. ale możesz go nie dosładzać aż tak, jeśli pijasz kawę gorzką. albo syropu dodaj do kawy mniej.

 

na babeczniku także możecie zobaczyć mój przepis. łapcie link.

 

 

 

 

 

Zapisz

Zapisz

obłędne cynamonowe ciasteczka (jak) francuskie

Udostępnij ten wpis:

pogoda nie rozpieszcza mi kwiatów.
biedne ciągną jak mogą, ale kto wie ile jeszcze uciągną.
skwar od rana, potem porywisty wiatr a na końcu gwałtowna burza i ściana deszczu siekąca po szybach.
i tak codziennie.


też miałabym dość i zwiędłabym.

niestety po burzy nie przychodzi takie ochłodzenie jakiego by człowiek oczekiwał.
wszystko paruje, więc źle się oddycha. prawie jak w wodzie.

daleko, daleko mi do piekarnika i indukcji.

ale kiedy już całkiem zrobi się chłodno, Bunia i Mania śpią (w końcu!) sięgamy po lekkie wino i włączamy film, przy którym najczęściej zasypiamy, budząc się intuicyjnie na napisach końcowych.

ostatnio częściej gości u nas wino deserowe, więc jak tu nie schrupać czegoś słodkiego.
ale nie nazbyt słodkiego.
kruchutkiego i lekkiego.
cynamonowego, by zagrałoby z winem.

wyciągnęliśmy Monte Santi. słodkie bez cienia goryczki, która w winie się zazwyczaj pojawia. dlatego ciasteczka idealnie pasujące powinny być mało słodkie, lekko gorzkawe od dużej ilości cynamonu i to fantastycznie się uzupełnia.

w szczególności do wieczornego kina.

CYNAMONOWE MAŚLANE CIASTECZKA - (jak) FRANCUSKIE

/fantastycznie proste i szybkie. i to podobieństwo do ciasta fransuskiego...!/

kruche ciasteczka jak francuskie


s k ł a d n i k i:

- 125 g mąki (jasnej)
- 125 g zimnego masła startego na tarce lub pokrojonego w kostkę
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 płaska łyżka brązowego cukru
- szczypta soli

dodatkowo:
- 2 łyżki brązowego cukru i 1/3 łyżeczki cynamonu

w k o n a n i e:

1. do przesianej mąki dodać zimne masło, jogurt, cukier i sól.
2. rozrobić niczym kruszonkę, by składniki dobrze się połączyły.
3. zagnieść szybko i uformować spłaszczoną kulę. owinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na godzinę.
4. dodatkowy cukier wymieszać z cynamonem na talerzyku.
5. ciasto rozwałkować na grubość 3 mm. wykrawać kształty (u mnie kółka. można paseczki czy po prostu użyć foremek)
6. ciastka obtaczać w cukrze z cynamonem i kłaść na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
7. piec ok 10 min (może być mniej), na złoty kolor w 180*C (z termoobiegiem). podawać przestudzone.

kruche ciasteczka jak francuskie1

kruche ciasteczka jak francuskie2
podpis


Zapisz

drożdżowe ciasto "do odrywania" pomarańczowo-korzenne

Udostępnij ten wpis:
otwieram oczy.
znów piach pod oczami , mała Mysia-Gęsia już coś gaworzy do siebie.
spoglądam ciężko w stronę łóżeczka.
niestety Bąbelek wyłapała, że się obudziłam.
zwraca się do mnie z jakimś pytaniem -
ewidentnie wyczuwam ten pytajnik.

- chcesz mleko? - zgaduję.
- tak - odpowiada.
- uhm - zamykam oczy i zbieram się w sobie.
- taak! - domaga się Moje Dziecko.
- wieeem... - burczę i powoli siadam na łóżku.

rzut oka w stronę okna.
pięknie oszronione gałęzie tworzą bajeczny krajobraz.

- idzie zima, wiesz? - mówię i kieruję swe ciężkie kroki z w stronę kuchni.
- tak - słyszę niepewny głosik zza cumla.
- zimna, to Święta! - mówią, włączając czajnik.
- tak - znów odzywa się Mysia.

wręczam jej butelkę z mlekiem i kontynuuję wywód:
- u nas od czasu pierniczków nie pachniało zimą...
- taaak - czyżbym wyczuwała żal?
- trzeba to zmienić - dodaję stanowczo.

Moje Dziecko odrywa się od butelki i mówi:
- tak!

zdecydowanie nadużywa słowa "tak".
ale i tak wzięłam to sobie do serca i oto jest:

drożdżowe ciasto "do odrywania" - pomarańczowo-korzenne

drożdżowe ciasto drożdżowe do odrywania


s k ł a d n i k i:


na ciasto
- zaczyn* lub opakowanie suchych drożdży
- 220 g mąki pełnoziarnistej pszennej (lub 250 g jasnej mąki, tortowej)
- 1 jajko
- 2 łyżki cukru
- skórka otarta z 1 pomarańczy i połowy cytryny
- sok z całej pomarańczy
- 70 g masła rozpuszczonego

* zaczyn:
- 1/2 szklanki ciepłego (mocno, ale nie gorącego) mleka
- 30 g świeżych drożdży
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżki mąki (tej ciemnej)

drożdże rozetrzeć z cukrem łyżką, dodać mleko i mąkę. wymieszać za pomocą rózgi, żeby nie było grudek.
zostawić w ciepłym miejscu pod przykryciem na 15 min.
/jeśli używamy drożdży instant, nie robimy z nimi tego, czego przy zaczynie. po prostu dodajemy je do ciasta./

posypka
- prawie 1/2 szklanki cukru,
- łyżeczka przyprawy do grzańca (bądź piernika)
- pół łyżeczki cynamonu
- skórka otarta z całej pomarańczy i połowy cytryny

mieszamy.

w y k o n a n i e:

- kiedy zaczyn jest gotowy, w dużej misce połączyć przesianą przez sito mąkę, skórki, sok z cytrusów, jajko (najlepiej przedtem lekko rozbite w innej miseczce, ale nie jest konieczne), cukier i zaczyn.
- wymieszać łyżką, a jak się składniki połączą, wyrabić ręką około 8-10 minut
- po tym czasie dodać rozpuszczone masło i znów wyrobić tyle samo czasu. ciasto nie powinno się po tym czasie lepić.
- odłożyć w misce w ciepłe miejsce na ok 1 h (powinno podwoić objętość)
- po tym czasie wyjąć ciasto i na obsypanym mąką blacie rozwałkować je na długość około 50 cm i szerokość 30 cm (mniej więcej, wiadomo).
- po całym "placku" rozprowadzić posypkę
- "placek" pociąć na 3 plastry wzdłuż dłuższego boku.
- nałożyć jeden plaster na drugi tak, by posypka znalazła się między każdym z pasków.
- pas powstały z połączenia trzech pasków pociąć (jak tnie się np. kopytka) na 6-7 części.
- części stawiać na sztorc w keksówce, którą wcześniej należy wyłożyć papierem do pieczenia lub posmarować masłem i obsypać bułką tartą.
- odłożyć na 30 min, by ciasto podrosło.
- piec w 180 *C przez 35-40 min. wierz będzie mocno rumiany.

drożdżowe ciasto drożdżowe do odrywania


drożdżowe ciasto drożdżowe do odrywania


drożdżowe ciasto drożdżowe do odrywania


drożdżowe ciasto drożdżowe do odrywania


drożdżowe ciasto drożdżowe do odrywania


podpis

sypany placek ze śliwkami. dla gości. znów.

Udostępnij ten wpis:
średnio raz na miesiąc ma miejsca taka wymiana zdań:

eR.: co być powiedziała, gdybyśmy zaprosili dziś [i tu padają różne nazwiska znajomych]?
ja: hm, czemu nie?
eR.: to dzwonię. dwudziesta?
ja: uhm...

i wtedy zaczyna się gonitwa myśli.
eR. wpada na takie pomysły przeważnie w samochodzie. i nieważne, czy i ja w nim jestem.
najczęściej też jest to sobota po południu, a to oznacza: pranie, sprzątanie, gotowanie obiadu... i zakupy, które mam już za sobą, więc dla gości drugi raz nie pojadę.
czy mieszkanie jest w przyzwoitym stanie? czy mam co podać gościom?

kiedy wszystko ogarniam, trzeba jeszcze coś na stół podać.
najczęściej robię muffinki. ale już wszyscy je znają, nawet jeśli za każdym razem robię inne.

ta propozycja to moje nowe odkrycie. co prawda pieczenie trwa niewiele ponad godzinę, jednak samo przygotowanie nie trwa nawet 15 min. potem możemy wrócić do ogarniania przestrzeni życiowej i czekać na gości.

oryginalny przepis, to tzw. szarlotka sypana.
a u mnie śliwki.
bo tak.

sypany placek ze śliwkami

sypany placek ze śliwkami
/inspirację wzięłam stąd/

s k ł a d n i k i:

- szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
- szklanka kaszy manny
- 1/4 szklanki cukru
- czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- cynamon
- 2 kg śliwek (przed wypestkowaniem)
- 3/4 kostki masła (mocno schłodzonego)

w y k o n a n i e:

- włączyć piekarnik na 180*C.
- szybko umyć i wypestkować śliwki (najlepiej pokroić każdą na 4 części).
- w misce wymieszać wszystkie suche składniki.
- dno tortownicy (24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, boki posmarować masłem.
- 1/3 sypkich składników wysypać na dno tortownicy, na to położyć połowę śliwek (poprószyć cynamonem), na to znów 1/3 sypkich składników i drugą połowę śliwek (znów dodać cynamon). na wierzchu wysypać ostatnią część suchych składników. tuż przed włożeniem ciasta do piekarnika na tarce o grubych oczkach zetrzeć masło.
- piec przez 60 min. jeśli ciasto wydaje się mało przypieczone, piec jeszcze 5-10 min.

- podawać ogrzane do temperatury pokojowej z quenelle (gałką) z serka śmietankowego posypanego cynamonem.

 

sypany placek ze śliwkami

sypany placek ze śliwkami

sypany placek ze śliwkami

sypany placek ze śliwkami

sypany placek ze śliwkami

 

kolejny przepis w konkursie "Moje Wypieki". już trzeci, bo dla takich nagród warto.

 

podpis

 

Moje wypieki i desery na każdą okazję

słodki hit jesieni - bułeczki dyniowe.

Udostępnij ten wpis:
zdecydowanie powinnam wrócić do tematu "dań kamuflażu".
tym razem dynia podpadła mojemu eR, chociaż nie wiem, doprawdy, czym.

inna rzecz, że naprawdę chodziły za mną wypieki z dynią.
takie, które wpisywałyby się w jesienną aurę, panującą na zewnątrz.
jabłonie w sadzie wciąż zielone, pachną już jabłkami.
słońce już też jesienne. i dynia na blacie szczerzy się do mnie.
chociaż powietrze coraz bardziej rześkie z rana, jego zapach przywołuje najlepsze wspomnienia: lśniące kasztany, kolorowe liście, grzyby, jak namalowane.

siadam z pachnącą cynamonem bułeczką z powidłami i aromatyczną kawą na kanapie. przykrywam kocem i sięgam po książkę.

Mysia-Gęsia śpi, nabiera sił na popołudniowe szaleństwa.

uśmiecham się na myśl, że w tym samym momenci, eR. sięga po taką właśnie bułeczkę w pracy. i myśli o nas.

a może w biegu pochłania ją i przez myśl przebiega mu tylko: "tego mi było trzeba".
nie wie jednak, że była w niej dynia.
i niech tak zostanie...

idealny, prosty przepis z dynią w roli głównej, podrasowaną cynamonem i kwaskową nutą powideł śliwkowych. cudowny, jesienny kolor i smak. bułeczki są puszyste jak na spory udział dyni. jedna spora bułeczka idealnie zastąpi nam typowe ciacho do kawy i zaspokoi nasz głód na słodycze. a ma tylko 148 kcal.

dyniowe bułeczki drożdżowe z powidłami

jesienne dyniowe bułeczki drożdżowe z powidłami
inspiracja stąd

s k ł a d n i k i (na 11 bułeczek) :

- 2,5 szklanki mąki pszennej
- 10 g drożdży suchych
- pół szklanki mleka
- 3/4 szklanki puree z dyni*
- 3 łyżki masła, roztopionego
- 1 łyżeczka cynamonu
- skórka otarta z 1 pomarańczy
- 4 łyżki cukru
- 1/4 łyżeczki soli

+ 3/4 szklanki powideł śliwkowych

w y k o n a n i e:

- należy pamiętać, by wszystkie składniki miały temp. pokojową.
- drożdże wymieszać z przesianą mąką.
- dodać resztę składników, wyrabiać, aż będzie miękkie i elastyczne.
- odłożyć w misce przykrytej ściereczką w ciepłe miejsce aż podwoi objętość (ok. 1,5 h). po tym czasie odgazować (uderzyć w nie) i krótko wyrobić.
- ciasto podzielić na 10 części. każdą rozpłaszczyć, nałożyć pełną łyżeczkę powideł i zalepić. złączeniem do dołu umieścić w wyłożonej papierem do pieczenia formie (u mnie tortownica). kolejne bułeczki układać w niewielkich odstępach od siebie, by w trakcie pieczenia "przytuliły się".
- piec przez 30-35 min. w 195*C.

* puree z dyni robię na dwa sposoby:
1) dynię obieram (lub nie, jeśli mam hokkaido), wydrążam środek z pestkami i kroję na mniejsze części. piekę je w 180*C przez ok 90 min a natępnie miksuję.
2) dynię obieram (lub nie, jeśli mam hokkaido), wydrążam środek z pestkami i kroję na średniej wielkości kostkę. duszę na gazie z niewielką ilością wody (by się nie przypaliła) do miekkości. następnie blenderuję.
sama ciasto przygotowałam w maszynie do pieczenia chleba:
składniki umieszczamy w maszynie w kolejności: płynne, sypkie, drożdże i włączamy program "dough". potem postępujemy jak w przepisie.

dyniowe bułeczki drożdżowe z powidłami

v

dyniowe bułeczki drożdżowe z powidłami

dyniowe bułeczki drożdżowe z powidłami

dyniowe bułeczki drożdżowe z powidłami

podpis

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia