Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kabanos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kabanos. Pokaż wszystkie posty

nie marnuję chleba - "pizza" chlebowa

Udostępnij ten wpis:
to, dlaczego chleb szanować należy jest tematem na osobny artykuł:
dlaczego całujemy chleb przed pokrojeniem, czy kiedy upadnie.
głęboka religijna symbolika i poszanowanie dla ogromu pracy i wysiłku przy jego produkcji.
ten z pełnego ziarna to jeden z najbardziej odżywczych elementów diety.
powody można mnożyć.

świadomi tego, chleb kupujemy na bieżąco. i tylko tyle, ile zjemy.
czasem jest jednak inaczej. z różnych powodów.
i chleb się zestarzeje i jest już nieświeży.
żadna przyjemność jedzenia takiego chleba.
ale póki nie zacznie się psuć czy pleśnieć - można uniknąć wyrzucenia go.

/pamiętajmy jednak, by chleb trzymać w dobrze zamkniętym opakowaniu z naturalnego materiału (np. lniana czy bawełniana torba)/
jak uratować taki chleb?
jest kilka sposóbów.

1. zagęścić sos - do tego jednak nadają się chleby, których skórka nie stała się zbyt twarda, lub używamy tylko tej miękkiej części.

2. można zrobić pudding chlebowy, lecz sama za nim nie przepadam.

3. twórczo użyć do jakiegoś przepisu. np. tego poniżej:

pizza chlebowa


"pizza" chlebowa
/przepis niewiele ma wspólnego z klasyczną pizzą, ale trochę przypomina ją z wyglądu i smaku/

s k ł a d n i k i:

- ok. 300 g czerstwego chleba
- ok. szklanki mleka (zależy czy nasz chleb jest jasny, ciemny czy na zakwasie; ważne, żeby chleb był nim dobrze nasączony, ale nie pływał w mleku)
- 1 łyżeczka siekanego czosnku niedźwiedziego
- 250 g pieczarek
- 2 laski kabanosa lub innej wędliny
- 1 czerwona cebula (posiekana)
- 1 ząbek czosnku
- 4 łyżki mąki
- 1 jajko
- sól, pieprz
- oliwa
- ser żółty - kilka plasterków pokrojonych w kostkę

w y k o n a n i e:

1. chleb kroić w grubą kostkę i podsmażyć na łyżce oliwy. po 2 minutach dodać mleko.
2. kiedy chleb dobrze nasiąknie, zdjąć z gazu.
3. pieczarki obrać/ umyć i pokroić. podsmażyć z posiekaną drobno cebulą. woda z pieczarek powinna nieco odparować.
4. do masy dodać pieczarki z cebulą, czosnek niedźwiedzi, przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku oraz pokrojony kabanos (lub inną wędlinę, w drobną kostkę)
5. dobrze wymieszać. doprawić solą i pieprzem (spróbować przed dodanim jajka i mąki)
6. dodać jajko i mąkę. masa powinna być zwarta i trochę się kleić.
7. oliwać posmarować "ciasto" i takie wyłożyć na blachę wyścieloną papierem do pieczenia. rozprowadzić, tak by całość przypominała placek (kwadratowy bądź okrągły) o grubości 1-1,5 cm.
8. ser żółty (pokrojony w kosteczkę) powciskać równomiernie w placek lub położyć na wierzchu.
9. piec w 190-200*C przez 45-50 min. (piekarnik ustawiony na góra-dół) z wierzchu placek powinien się się dobrze zrumienić (ale nie spalić!), pod naciskiem palca wyczuwalny będzie miękki środek, który stężeje przy stygnięciu.

pizza chlebowa


pizza chlebowa

pizza chlebowa


pizza chlebowa


pizza chlebowa


Smacznego!

wiejskie muffinki na smalc(zyk)u

Udostępnij ten wpis:
no i stało się to, co nie powinno.

walka miała nie być walką, a tańcem. nie wiem, czy to, co tworzę w kuchni nazwałabym tańcem. może teraz powoli formują się pierwsze jego kroki, ale jeszcze niedawno to była prawdziwa walka o byt jakiegokolwiek jedzenia. nie mówimy tutaj o chlebie z masłem porzuconym przeze mnie gdzieś na blacie w kuchni niesiona wołaniem dziecka. może to brak czasu, może stres, może zmęczenie, może kolki i załamania... a  może to wszystko na raz. fakt pozostaje faktem. ostatni, świąteczno-noworoczny post i pustka na blogu. a miało być przecież inaczej.

kolki u Jagódki zrobiły swoje - poznałam co to życie, chroniczny brak snu i w ogóle brak czasu na wszystko. teraz myślę, że to nawet nie tyle brak czasu (zawsze przecież można byłoby znaleźć minutkę czy dwie dziennie i raz w tygodniu coś naskrobać), ale poczucie, że się diametralnie skurczył. przede wszystkim ten, który przeznaczałam na podstawowe obowiązki. potem pozostawał czas na wszystko inne (w tym blog). a teraz łatam czas na obowiązki a na bloga... brak?

wiem, że postów pt.: "od dziś będzie inaczej..." już się kilka pojawiło. ale teraz poczułam się boginią czasu. kolek nie ma, ja mam większe pole do popisu, bo po walce o karmienie, po trzech miesiącach się poddałam. staram się nie mieć wyrzutów sumienia i tyle.

dlatego na pierwszy rzut - ciężki kaliber - smalec. w tym przepisie można użyć standardowego smalcu, jaki znacie. ja jednak postanowiłam zrobić muffinki o smaku smalcu z cebulką i jabłkiem na bazie nowego hitu "Smakowita Pajda" z cebulką i jabłkiem*.

muffinki ze smalcem


muffinki ze smalczykiem roślinnym


papier_1 - Kopia (9) - Kopia


papier_1 - Kopia - Kopia (2)


smakowitapajda-muffinki


smakowitapajda-muffinki


smakowitapajda-muffinki


* a to dlatego, iż postanowiłam wziąć udział w zabawie “Smakowita Pajda to kulinarna frajda!", którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A. producent smalczyku roślinnego Smakowita Pajda.

a "Smakowita Pajda zaskoczyła mnie... " ... tym, że pod każdym względem bardzo dobrze zastępuje tradycyjny smalec. a takie rzeczy (niedawno "tylko w Erze") nie zdarzają się za często.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia