rozumiem wszystkich, którzy czują się zawiedzeni.
bardzo mi zależało na tym, by pierwszy konkurs był naprawdę udany.
tymczasem w pewnym momencie mój Internet się zbuntował.
nie mogłam przypominać Wam o konkursie, nie mogłam namawiać.
sądziłam, że sytuacja zdąży się zmienić, Internet do mnie wróci na czas ogłoszenia wyników.
tak się nie stało.
trzęsłam się ze złości na myśl, że nie mogę dotrzymać obietnicy i przedstawić wyniki o czasie.
dodatkowo moja zdrowotna niedyspozycja się na to nałożyła. pewnych rzeczy po prostu nie da się przeskoczyć.
a jak coś ma się popsuć, to się popsuje. wszystko na raz. i to w dodatku wtedy, kiedy naprawdę nie powinno...
nie ukrywam, że liczę w tej kwestii na zrozumienie. po początkowej złości, oczywiście.
niestety trudno mi ukryć, że konkurs nie cieszył się takim zainteresowanie, jak sądziłam, że będzie.
nie wiem, dlaczego.
sądziłam - być może naiwnie - że syropy do kawy będą naprawdę przyjemną nagrodą. a znalezienie jednego przepisu, który się spodoba i uzasadnienie tego nie będzie specjalnie wymagającym zadaniem.
może popełniłam jakiś błąd przy organizowaniu go? chętnie dowiem się, jak Wy organizujecie konkursy z takimi sukcesami zrzeszając masę uczestników.
a teraz wyniki. pozwólcie, że nie powiem, dlaczego podobały mi się takie wypowiedzi a nie inne. ujęły mnie czymś, co miały w sobie. trafiły w sedno, szarpnęły tę właściwą we mne strunę...
nagrody otrzymują:
- Paulina z jaksmakuje.pl
- Daria Jabłońska
- Justyna z Kuchennych fascynacji
odezwę się do Was po adresy. czy syrop dojedzie przed Świętami? oby.
dziękuję Wam bardzo za wyrozumiałość (z tymi wynikami) i udział w konkursie. do następnego!
m.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
małe przyjemności i KONKURS
takie malutkie, maleńkie przyjemności każdego dnia sprawiają, że w naszym codziennym życiu pojawia się promyk słońca.
ostatnie dni przyniosły zdecydowanie za dużo smutku. takiego, który pojawia się, gdy musimy walczyć z czymś, co nie chce wcale podjąć tej walki.
skazuje nas na godziny, dni czy tygodnie udręczonego czekania w niepewności.
a my, z orężem w dłoni, jak rycerze z La Manchy, walczący z wiatrakami.
krzyczący z bezsilności.
za dużo.
jakby pierś przygniatał wielki głaz.
to właśnie w takich dniach człowiek przypomina sobie, że uśmiech jeszcze coś znaczy, a ciepły uścik dłoni staje się całym naszym oparciem.
bo to małe rzeczy czynią nasze życie pięknym. każdy dzień może być cudowny, jeśli skupimy się czasem na dobrych drobiazgach: gestach, słowach, uśmiechu.
czasem dobra kawa wywołuje uśmiech, który jest z nami do końca dnia.
mamy wiedzą, że dni z absorbującym maluchem potrafią dać w kość.
ja znam to doskonale.
dlatego kiedy mała idzie spać, przygotowuję sobie pyszną kawę. nie za mocną (oduczyłam się pić jej hektolitrami, na całe szczęście :)) i zamieniam ją w najlepszy deser, dodając pysznego syropu o smaku Irish Cream.
a ponieważ wśród moich Czytelników są miłośnicy kawy, czekolady i innych słodkości - ukłon w Waszą stronę. teraz i Wy możecie zmienić zwyczajną kawę, czekoladę czy deser zamienić w coś niezwykłego.

1. polubić fp walki w kuchni lub profil Google + lub zapisać się na newsletter (po prawej stronie) - Wam zostawiam wybór.
2. zgłosić udział w konkursie w komentarzu do tego postu.
3. napisać, który wpis (a może być nim KAŻDY na stronie) przypadł Wam najbardziej do gustu i dlaczego (odpowiedzi bez uzasadnienia nie będą brane pod uwagę) i wysłać do mnie na maila: mollisia@gazeta.pl
4. czas na to macie od dnia dzisiejszego (18.03.2015 r.) - 18.03.2015 r. do 23:59.
5. nagrodami w Konkursie-Rozdawajce są 3 syropy barmańskie Victoria's o smaku Amaretto, Wanilii i Irish Cream.
5. lista 3 zwycięzców opublikowana zostanie 19.03.2015 r. a każdy ze zwycięzców będzie zobowiązany do przysłania mi danych do wysyłki do 3 dni roboczych. wówczas będzie zobowiązany do napisania jako kto polubił fp/ G+ czy otrzymuje newsletter.
wszelkie wątpliwości powinien rozwiać Regulamin Konkurs.
w razie jakichkolwiek pytań - jestem do dyspozycji.
POWODZENIA!
ostatnie dni przyniosły zdecydowanie za dużo smutku. takiego, który pojawia się, gdy musimy walczyć z czymś, co nie chce wcale podjąć tej walki.
skazuje nas na godziny, dni czy tygodnie udręczonego czekania w niepewności.
a my, z orężem w dłoni, jak rycerze z La Manchy, walczący z wiatrakami.
krzyczący z bezsilności.
za dużo.
jakby pierś przygniatał wielki głaz.
to właśnie w takich dniach człowiek przypomina sobie, że uśmiech jeszcze coś znaczy, a ciepły uścik dłoni staje się całym naszym oparciem.
bo to małe rzeczy czynią nasze życie pięknym. każdy dzień może być cudowny, jeśli skupimy się czasem na dobrych drobiazgach: gestach, słowach, uśmiechu.
czasem dobra kawa wywołuje uśmiech, który jest z nami do końca dnia.
mamy wiedzą, że dni z absorbującym maluchem potrafią dać w kość.
ja znam to doskonale.
dlatego kiedy mała idzie spać, przygotowuję sobie pyszną kawę. nie za mocną (oduczyłam się pić jej hektolitrami, na całe szczęście :)) i zamieniam ją w najlepszy deser, dodając pysznego syropu o smaku Irish Cream.
a ponieważ wśród moich Czytelników są miłośnicy kawy, czekolady i innych słodkości - ukłon w Waszą stronę. teraz i Wy możecie zmienić zwyczajną kawę, czekoladę czy deser zamienić w coś niezwykłego.
***KONKURS***
jak zapowiadałam kilka razy (tu) na fp walki w kuchni, postanowiłam zorganizować pierwszą Rozdawajkę (konkurs) na blogu z okazji setki fanów na fanpage'u. a jest Was coraz więcej, co mnie bardzo cieszy.
nie powinnam przejść obojętnie wobec takiego wzrostu zainteresowania moim blogiem, dlatego już dziś możecie wygrać jeden z trzech syropów barmańskich. idealne będą do drinków, deserów, kawy czy czekolady.
co należy zrobić, aby wygrać?
1. polubić fp walki w kuchni lub profil Google + lub zapisać się na newsletter (po prawej stronie) - Wam zostawiam wybór.
2. zgłosić udział w konkursie w komentarzu do tego postu.
3. napisać, który wpis (a może być nim KAŻDY na stronie) przypadł Wam najbardziej do gustu i dlaczego (odpowiedzi bez uzasadnienia nie będą brane pod uwagę) i wysłać do mnie na maila: mollisia@gazeta.pl
4. czas na to macie od dnia dzisiejszego (18.03.2015 r.) - 18.03.2015 r. do 23:59.
5. nagrodami w Konkursie-Rozdawajce są 3 syropy barmańskie Victoria's o smaku Amaretto, Wanilii i Irish Cream.
5. lista 3 zwycięzców opublikowana zostanie 19.03.2015 r. a każdy ze zwycięzców będzie zobowiązany do przysłania mi danych do wysyłki do 3 dni roboczych. wówczas będzie zobowiązany do napisania jako kto polubił fp/ G+ czy otrzymuje newsletter.

wszelkie wątpliwości powinien rozwiać Regulamin Konkurs.
w razie jakichkolwiek pytań - jestem do dyspozycji.
POWODZENIA!
instynktownie
kiedy instynktownie rejestrowałam się jako uczestnika konkursu Blog Roku 2014 nie myślałam w ogóle, czy mam jakieś szanse.
a potem przyszła refleksja: tyle profesjonalnych blogów wokół. tyle z nowatorskim podejściem do kuchni, do fotografii.
a gdzieś tam ja. na burym końcu.
jedno wielkie westchienie z politowania.
już się miałam wymiśkować, a jednak mały głosik z tyłu głowy szepnął, że może jednak warto spróbować.
oczywiście, że nie mam wybitnej grafiki (czy można prościej?), przyzwoity aparat, podstawowy zestaw naczyń, garść pomysłów, które jednak wciąż staram się weryfikować z tym, co na ten temat mówią profesjonaliści i mam wygrać?
myślę, że oprócz tego, co się podoba jury, co lubią czytelnicy, co jest wybitne, idealne i profesjonalne ważna jest osobowość, zapał i determinacja w dążeniu do bycia coraz to lepszym w tym, co się kocha robić. czyli w tym wypadku: gotowaniu i pieczeniu.
nie mam poczucia wyższości. ale wiem, ile ten blog dla mnie znaczy i jak bardzo - wbrew pozorom - jest osobisty.
dlatego właśnie mój blog walka w kuchni bierze udział w konkursie Blog Roku 2014 w kategorii Kulinarne.
nadejdzie czas, że i Wy będziecie proszeni o głosowanie. wtedy także się przypomnę :)
a potem przyszła refleksja: tyle profesjonalnych blogów wokół. tyle z nowatorskim podejściem do kuchni, do fotografii.
a gdzieś tam ja. na burym końcu.
jedno wielkie westchienie z politowania.
już się miałam wymiśkować, a jednak mały głosik z tyłu głowy szepnął, że może jednak warto spróbować.
oczywiście, że nie mam wybitnej grafiki (czy można prościej?), przyzwoity aparat, podstawowy zestaw naczyń, garść pomysłów, które jednak wciąż staram się weryfikować z tym, co na ten temat mówią profesjonaliści i mam wygrać?
myślę, że oprócz tego, co się podoba jury, co lubią czytelnicy, co jest wybitne, idealne i profesjonalne ważna jest osobowość, zapał i determinacja w dążeniu do bycia coraz to lepszym w tym, co się kocha robić. czyli w tym wypadku: gotowaniu i pieczeniu.
nie mam poczucia wyższości. ale wiem, ile ten blog dla mnie znaczy i jak bardzo - wbrew pozorom - jest osobisty.
dlatego właśnie mój blog walka w kuchni bierze udział w konkursie Blog Roku 2014 w kategorii Kulinarne.
nadejdzie czas, że i Wy będziecie proszeni o głosowanie. wtedy także się przypomnę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)